Kiedy Orły stały się kurami. Słowianie czy europejczycy.

 „Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie. Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi.

Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc, że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi szukając glist i robaków. Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu. No bo przecież, czyż nie tak właśnie fruwają koguty?

Minęły lata i orzeł zestarzał się. Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął wspaniale i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami.

Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony. – Co to jest? – zapytał kurę stojącą obok. – To jest orzeł, król ptaków – odrzekła kura. – Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on.

Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał. I umarł wierząc, że jest kogutem w zagrodzie.”

http://psychologwarszawa.eu/orzel-i-kura/

„Dlaczego mamy się stawać takim jak ktoś inny tego chce i być kim innym zamiast być sobą i nieść  obce ideologie zamiast swojej własnej tożsamość i kultury?

Żyć we własnym ładzie to jak wolne zwierze na przyrodzie w swoim naturalnym środowisku. Żyć w obcych strukturach i obcych prawach to jak zwierzę zamknięte w zoo w zagrodzie.

Dlaczego  Orły stały się kurami? Orzeł symbol wolności i suwerenności oraz niezależności. Wyraża swobodę lotu i poruszania się w przestworzach, a także ład i kulturę swojego gatunku.          

Symbolika ta odnosi się do Jestestwa i natury konkretnego narodu. Wolność, suwerenność , niezależność tyczy się nie byle jakich wyrwanych  przykładowo wartości, a samego sedna ładu, który daje harmonię i równowagę w rozumieniu jednostki jak i zbioru. Dlatego też, wolność, suwerenność i niezależność własnego jestestwa, własnej kultury, obyczajów, tradycji, wyrażania woli, suwerenność woli jest to suwerenność myślenia i mowy, jest niezbywalnym prawem do życia w świecie i powinna być broniona i chroniona za wszelką cenę.

Kim stają się ludzie i narody przestające bronić swoich praw życiowych?

W momencie gdy  te prawa i wartości zostaną naruszone, zamienione, ograniczone przebudowane, podporządkowane  pod kogoś lub przez inną strukturę zaczyna się niewolnictwo i walka o życie, wolność, suwerenność.

Dla przykładu jeżeli pozwolimy sobie narzucić zewnętrzne obce rozwiązania kulturowe, cywilizacyjne, polityczne to zrobią z nas te kury. Bo to nie oni przyjmują, a narzucają. To my wpadamy w ich ramę.

Kura może symbolizować zwierzę hodowlane, czyli życie w obcych rękach na obce potrzeby nie własne.  Ograniczenie wolności, suwerenności i niezależności jestestwa, kultury, o obyczajach i tradycjach nie ma mowy aby się wykształciły w takich warunkach.  Chodzi, bytuje według  wytyczonych oraz narzuconych zasad, reguł i ograniczeń przez kogoś innego. Wykorzystanie na potrzeby innych. Będzie potrzebna do momentu dopóki można z niej czerpać korzyści. Wyzysk i zniewolenie,  niemożliwość latania w przestworzach, szklany sufit dla niewolników, ograniczenie dostępu i przemieszczania się. Ograniczenie wyrażania własnej woli, myśli i mowy. Symbolika ta również może odnosić się do konkretnego narodu – podporządkowanie i zniewolenie.

Nie bez powodu i przyczyny Orzeł Biały jest symbolem  plemion Słowian Ariów zwanych Lehitami, a później Polakami.  W dodatku kolor biały oprócz wyżej wymienionych cech i wartości podkreśla wyjątkowość, szlachetność i nieskazitelność.

Czym się różnili  Lahy/Polacy dawniej od tych dziś Polaków.  ( Orły i kury).

Lahy żyli we własnym rodzimym ustroju – naród, samostanowienie, wszyscy brali czynny udział w państwie. Kraj- ustrój- kultura, reguły, zasady-własne.  Ustrój społeczno kulturowy jako państwowy nie powstaje od tak „widzi mi się” jakiegoś władcy, ale na podstawie ewolucyjnego doświadczenia jako najlepszy mechanizm obronny przed zagrożeniami z zewnątrz, ale także jako najlepsze rozwiązanie do suwerennego samostanowienia o własnym losie, które daje możliwość rozwoju i wzrostu po naszej woli, a nie woli obcych. To stanowiło naszą siłę.

Nie oddawaliśmy swojej odpowiedzialności, głosu nieznanym grupom.  Panowało nasze własne prawo, nasze własne reguły i życie we własnej kulturze. A kultura ta była strzeżona bo ludzie mieli świadomość co się stanie gdy kawałek po kawałku będziemy ją tracić.  

Dawniej Przodkowie doskonale wiedzieli, że posiadanie własnego ustroju i kultury ogranicza w znacznym stopniu infiltrowanie narodu, państwa od wewnątrz i prowadzenia działań wywrotowych i hybrydowych przez obce państwa i ich ludy.

Obcy ludzie i obcego pochodzenia nie mieli prawa głosu na wiecach ani prawa do piastowania funkcji decydujących bo niby jakimi prawami ?!

Dawni Polacy żyjąc we własnej kulturze i ustroju wyznawali własne wartości rodowe i kulturowe, które niosły cały system wartości etyczno-moralnych. Postawy takie skutkowały własną nieskrępowaną świadomością i nie uleganiem obcym wpływom czy poczuciem gorszości, a przeciwnie. Nie podlegali obcym nowoczesnym wymysłom. Szlachetność i honor w postawie życiowej nie kładziono na stół do handlu.

Jedność w Wielości, Wielość w Jednym.  Wolność i suwerenność własnego jestestwa i woli w własnym ładzie kulturowym i ustrojowym cechuje uwolnieniem energii i potencjału narodu do realizacji materializacji własnych zdolności, co prowadzi do rozwoju.

Jedność, jednogłośność i niebywała odwaga to były jedne z naszych cech narodowych. Życie we własnym ustroju i własnej kulturze dawało możliwość jedności i jednogłośności w najważniejszych sprawach i wydarzeniach.  Jedność, jednogłośność dawały i potęgowały odwagę, bo rodacy wiedzieli, że obok jest twój rodak gotów dać Ci siłę taka to nasza słowiańska cecha jestestwa.

Dowodem na słuszność, że taka postawa jest najzdrowsza i najlepsza jest to, że potęgami kulturowymi, gospodarczymi, oświatowymi w naszych dziejach byliśmy jako RP, Lehistan, Wandalia  kiedy żyliśmy we własnym ładzie, a nie wyznając obce systemy wartości, mając obce ustroje polityczne, próbując być kimś innym niż jesteśmy , próbując stać się jak ktoś inny lub będąc w układach z państwami kolonialnymi. Wtedy możemy być tylko czyimś lokajem i wasalem lub kolonią obcych państw. 

Niestety nasz ustrój, kultura i gospodarstwo nie wpisywało się w kolonialne plany imperialne do tworzenia nowego porządku świata, gdyż nasze wartości kulturowe stały przeciwnie do  zasad kolonialnych ludów. 

Wróg wystawił naprzeciw nam działania inżynierii społecznej i wojny hybrydowej, w której jesteśmy trakcie i których to działań zbieramy skutki.

Polacy dziś to cienie samych siebie. Są jak kury, a nie Orły.  Niegdyś ludy zachodniej Europy trzęsły się w posadach na myśl, że Orzeł Biały mógł zwrócić swój wzrok w ich stronę, a niebiańskie skrzydła Husarii mogłyby załopotać ponownie doprowadzając do porządku ich zapędy kolonialne. Dziś banda europejskich niewdzięczników, kłamców i oszustów oraz sodomitów panoszy się po gnieździe Orłów  wydobywając i pustosząc co chce.

Polacy bez świadomości własnej wartości, tożsamości, nawet nie myślą o własnej kulturze, obyczajach, tradycjach, a co dopiero o własnym ustroju. Ludzie latają i postępują bezrozumnie oszołomieni działaniami inżynierii społecznej.  Pracują dla tych, przeciwko którym jeszcze nie tak dawno temu ich przodkowi ginęli w wojnie i byli mordowani by dla nich nie pracować i nie zostać ich niewolnikami.  Kupują produkty tych, którzy chcieli unicestwić nasz naród z powierzchni ziemi i zostawić wyliczona liczbę jako tania siłą roboczą do ich firm…. A dziś ochoczo jak gdyby nic się nie stało oddają ziemię, gospodarkę, złoża, media i podporządkowują się politycznie… Mało tego prawie połowa ludzi w narzuconych nam wyborach ustroju kolonialnego wybiera obce Polsce ideologicznie partie i ludzi. Czy można zatem stwierdzić, że Orzeł został udomowiony i jest hodowany  jak Kura we własnej zagrodzie przez obcego hodowce ?

Niegdyś rodzina była świętością w naszym ustroju dziś obcy próbują powywracać nasz ostatni bastion. Dzieci nam indoktrynują na rzecz nowoczesnych, tolerancyjnych ideologii aby się nie rozmnażały, a jak już, to z przedstawicielem obcego narodu lub tej samej płci ( ciekawe tylko jak 😀 ?). Ale co ludzie z postawą kury mogą zrobić ? Nic, tylko się przyglądać jak się wypełnia wola ludów kolonialnych.  Co jest dziwne w tym, bo jeszcze z 10-15 lat temu te wszystkie sodomiczne parady europejskie zostały by rozgonione przez  polskich mężczyzn, nawet do głowy by im nie przyszło wyskoczyć z czymś takim na ulicę. Urabianie nas i zmiękczanie przez inżynierię społeczną przynosi rezultaty na rzecz państwa zachodnich co widać w czasie gołym okiem.  Polacy tracą wartości, które były ich fundamentem, poprzez co nie wiedzą jak postępować i są zobojętniali.

Polacy niczym kury prześcigające się za ziarnem rzuconym przez hodowcę, ścigają się w byciu lepszym niewolnikiem dla okupanta zachodniego kapitału, zamiast walczyć. Jeden drugiego będzie niszczył, byleby się wykazać, zamiast odradzać jedność. Niegdyś życie w nas tętniło, żywe były relacje z sąsiadami, wsie stanowiły jedność z miastami, sąsiad sąsiadowi pomocą i zaufaniem służył.  Jedność i jednogłośność narodowa jeszcze żyły. Dziś jeden drugiemu obcy, wilkiem  stoi. Służalczość wobec obcego kapitału, obcych ideologii, obcych wartości nas odmieniała. Życie nie w swojej kulturze, nie w swoim ładzie nas odmienia. Sami sobie obcymi się stajemy.

Oprawcy wyrwali nam wszystko z symbolicznych wartości Orła i naszych cech narodowych. Na rzecz kolonialnego dobrobytu ludów i państw zachodu oddaliśmy najpierw naszą wiarę, kulturę, potem ustrój, a wraz z nimi naszą wolność, suwerenności i niezależność, a nimi traciliśmy nasze serca i cechy charakteru, niczym dym rozbity przez wiatr, nasze dusze, szlachetność, honor, jedność i jednogłośność oraz odwagę.  Wyrwali z korzeniami nasz rdzeń jestestwa narodowego, którym im przeszkadzał. Z Orłów szybujących w błękitnych przestworzach zostały kury nieloty bez rozumu i honoru.

Polacy dziś nie potrafią się podnieść po rozbiorach RP, dwóch wojnach światowych i okupacji komunizmu.   Nieliczna część  nawiązuje do postaw prawdziwego naszego etosu narodowego, naszej kultury i ustroju, która zagwarantuje nam przetrwanie i pamięć, to w tych ludziach przetrwała świadomość wolnego i suwerennego narodu, naszego jestestwa i ducha.

Niestety większa część narodu nie orientuje się co się dzieje.  Spustoszeni pod wpływem prowadzonej przeciw Polsce wojnie hybrydowej pod osłoną inżynierii społecznej służą jako pożyteczni idioci w rękach oprawców. Gdzie dawniej do prowadzenia takich działań obce ludy nie miały nawet możliwości podjazdu.

Dziś Polska stara się być taka jak państwa europy, które nas kolonizowały, a które to są strukturalnie odmienne od nas. Państwa zachodu są państwami kolonialnymi w przeciwieństwie do Polski jako państwa dziejowego. Próbujemy stać się tymi kurami zamiast być orłami pod ich dyktat. Po latach urabiania nas przez państwa kolonialne za pomocą inżynierii społecznej, że jesteśmy nikim, a  narody europy zachodniej i jej państwa to półbogowie, bogaci, oświeceni, nowocześni, dążymy, żeby być tacy jak oni, czyli w rzeczywistości bezduszni, bez tożsamości, bez kultury, biomasa jako zasób ludzki w zarządzaniu elit obcego narodu. Jednocześnie stopniowo wyrzekamy się własnej kultury, a własnego prawowitego ustroju już nikt nie pamięta. W miejsce naszej kultury i naszego ustroju wrogie pastwa kolonialne za pomocą inżynierii społecznej tworzą swoje pola i struktury,  na których mogą prowadzić działania hybrydowe kolonizujące nasze ziemie oraz nas wyzyskujące, a przy pomocy v kolumn w wojnie hybrydowe ( zwanych obywatelami) utrzymują władzę i wpływy. Oczywiście do hodowanych v kolumn  przez obce elity ochoczo dołączają pachołki chętnie im służące nie baczące na los Ojczyzny i narodu, kosztem własnego wzbogacenia się na wyzysku państwa.

Dlatego dawniej  mieliśmy tyle wojen ponieważ nie chcieliśmy się podporządkować pod obcy system, religie, nie chcieliśmy aby nas zmieniano pod czyjąś modłę.  Nie chcieliśmy oddawać własnej kultury, życia pod zarządzanie obcych wpływów. Nie chcieliśmy stracić własnej suwerenności i wolności do kierowania własną wolą, suwerennego jestestwa i suwerennego niezależnego kierowania i kreowania własnej przyszłości. Nie chcieliśmy się stać czyjąś kolonią. Przodkowie wiedzieli to, że gdy tak się stanie stracą wszystko, dlatego stawialiśmy opór by nie stać się czyjąś kurą w zagrodzie. Im większy opór tym więcej wojen nam wytaczano.

 Dziś Polska i Polacy nie mają postawy Orła, a postawę kury. Dajemy się rozgrywać na każdym froncie. Przeciw nam już nie trzeba gromadzić armii z całego świata, rzucać klątw przez Watykan. Wystarczy wojna hybrydowa zainstalowanych v kolumn pod osłoną inżynierii społecznej aby nami kierować i zarządzać. Kompradorstwo na rzecz obcych elit zarządza stadem kur i ich kurnikiem dla własnych potrzeb.
Polacy dziś nie rozumieją czym jest Ojczyzna i czym była walka ich przodków za wolną, suwerenną, niezależną Ojczyznę i kulturę. Dowodem na to jest wyznawanie przez coraz większą część społeczeństwa ideologii narzucanych z zewnątrz przez inżynierię społeczną hańbiących przelaną krew, poświęcenie i ofiarę za walkę Ojczyznę naszych przodków. Obce państwa poprzez inżynierię społeczną degradują społeczeństwo polskie, gaszą nasz żywioł narodowy, decydują o losach państwa, wygaszają i przejmują gospodarkę, aż do momentu kiedy wyeksploatują nas i wymażą ponownie z map. Niegdyś kury spoglądały jeszcze w niebo za wewnętrznym pragnieniem bycia wolnym i suwerennym, z nadzieją wniesienia się w powietrze, niestety ostatnimi czasami kury nawet już w niebo nie patrzą, zagonione dziobami ryją ziemię by znosić złote jaja dla swojego gospodarza bez poczucia już własnej zagrody.

Czy tak się zakończy historia Orła Białego i mocarstwa jego ….?”

czy ?

 

KURA

Źródło: słowiańskie forum.

http://forum.przebudzenie.net/

4 komentarze do “Kiedy Orły stały się kurami. Słowianie czy europejczycy.

  1. Demaskator.

    Nakładłeś sobie głupot do głowy. Nigdy nie byliśmy orłami. My, czyli potomkowie słowiańskich Lędziów, od zawsze byliśmy kurami z bagien i mokradeł, pochowani w poszyciu leśnym tajgi przed światem. Ty jesteś kogucikiem, któremu marzy się być orłem 😉

    Odpowiedz
  2. tadek

    Należy raz na zawsze przyjąć do wiadomości, że nigdy nie byliśmy orłami. Herodot w IV wieku przed naszą erą pisał o wielkich Celtyckich miastach. O nas ani słowa. Tacyt ok. 100 ne. pisał: na wschód od Łaby żyją dzikie plemiona. Rzymianie tu nie przyszli bo nie było czego zdobywać. Lasy, bagna i bezdroża…

    Odpowiedz
    1. Leslaw Trawinski

      Na terenach Polski sa megality stasze od piramid,a Rzymianie szli na wschod i nigdy nie wrocili do domu-poczytaj troszeczke w tym kierunku histori.

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s