Kultura rodzima słowiańska.

„Na świecie, można spostrzec, że ile jest narodów tyle jest kultur. Każdy naród poprzez swoją kulturę uporządkowuje przestrzeń wokół siebie na swój własny, naturalny, właściwy i odpowiedni mu sposób oraz możliwości.

Kultura jest to przejaw Jestestwa danego narodu w świcie materialnym Javi. Jestestwo danego narodu przejawia się w świecie materialnym ( przejaw duszy i ducha poprzez odpowiednią mu strukturę genetyczna i psycho-matryce w świecie materialnym) uporządkowując, tworząc przestrzeń wokół siebie wg własnej natury i usposobienia ( którą determinuje duch poprzez geny),  związki i relacje między sobą oraz innymi, komunikację na poziomie odpowiadającym Jestestwu.  Na przestrzeni czasu i poprzez doświadczenie i ewolucję kształtują się i rozwijają dodatkowe wartości mentalne, estetyczne i etyczno moralne,  oprócz tych wrodzonych, ugruntowują się cechy i buduje wiedza. Naród w swojej kulturze przejawia swój  ustrój społeczny – ład. Sposób w jaki się organizuje i funkcjonuje najbardziej mu odpowiedni, sprawiedliwy.  W kulturze kształtują się  obyczaje, zwyczaje i tradycje  jako element nośnika wiedzy i pamięci dla przyszłych pokoleń, od tych subtelnych  dotyczących estetyki, etyki, moralności, wiedzy o życiu po wydarzenia.   Ujmujące się w różnych dziedzinach, życia, nauki i sztuki.

Ustrój  kulturowy Słowian –Polaków  to Samostanowienie Narodu , oparty na ustroju rodowo-plemiennym, wiecach od lokalnych po wyższe ( samoorganizacja wiecowa), wybieraj dziesiątaka, kopnym prawie uregulowanych dodatkowymi prawami i regułami życia wynikających z naszej kultury tego kim jesteśmy.  Dziś nazwaliby to demokracją bezpośrednią.  Taki ustrój wykształtował się w naszym narodzie, nie poprzez widzi mi się, tylko poprzez doświadczenia w tym świecie jako najskuteczniejszy, efektywniejszy, sprawiedliwy i gwarantujący nam bezpieczeństwo w razie zagrożenia zewnętrznego i hybrydowego- wewnętrznego  naszego Jestestwa i kraju.

Własna kultura jest gwarantem danego narodu dla suwerenności i wolności narodu w jego życiu i realizacji rozwoju, pragnień i potrzeb w wymiarze przestrzeni fizycznej, cielesnej, materialnej, duchowej, etycznej,  moralnej.

BO KULTURA SŁOWIAŃSKA TO NASZE DZIEDZICTWO , TO DOŚWIADCZENIE PRZODKÓW, TO WIEDZA I MĄDROŚĆ. TO SĄ NASZE JEDYNE KORZENIE , TO JEDYNY FUNDAMENT, NA KTÓRYM MOŻEMY SIĘ OPRZEĆ I BUDOWAĆ NASZE ŻYCIE ,INNEGO NIE MAMY.

A każdy inny sprawi, że będziemy niewolnikami drugich.

Życie we własnej kulturze umożliwia suwerenne kształcenie się, rozwój, edukację, ochronę i bezpieczeństwo dla najmłodszych jej rodaków oraz najsłabszych najstarszych. Daje także komfort określonej sensownej drogi rozwoju, którą kroczyć może naród.

Własna kultura oparta jest o wykształtowane prawa, reguły -na przestrzeni doświadczenia i ewolucji – duchowe i materialne. Co zapewnia równowagę. W przypadku naruszenia tego własnego  światopoglądu  przerzucenia na życia tylko materialne bądź tylko duchowe w tym świecie spowoduje klęskę i przy wielkim szczęściu, że się przetrwa, powrót do punktu wyjścia by rozpocząć od nowa, jeżeli się wyciągnęło  poprane wnioski, by nie kręcić się  w kółko jak gówno w przeręblu.  

Na wolność i suwerenność mamy szansę tylko żyjąc we własnej kulturze, która gwarantuje nam własny ustrój społeczny.

Niestety świat ten nie jest idealny. Na tym świecie nie żyjemy sami i nie istnieje tylko jedna kultura. Jest ich wiele. Są również takie, które przejawiają przeciwne wartości do naszej kultury. Droga w pokoju to droga wzajemnego poszanowania i zrozumienia kto kim jest, na jakim poziomie rozwoju się znajduje. Od jednych szacunek i poszanowanie uzyskamy poprzez zachwyt, od innych poprzez zrozumienie, od innych jeszcze poprzez podziw, ale są też tacy od których szacunek uzyskać można tylko poprzez siłę i odporność na działanie kłamstwa.

Takie nacje nie tworzą kultur bo tam nie ma miejsca na rozwój wartości duchowych, czy etyczno moralnych, a tworzą cywilizację śmierci.  Gdzie panuje bezlitosny system zamordyzmu prawa morskiego – handlowego.  Ich struktury zwane są państwami kolonialnymi. Ludy objęte władzą tych nacji systemu kolonialnego mają szansę na dostęp do wiedzy i edukacji  tylko w jednym kierunku – na potrzeby jak najwydajniejszego niewolnika .  Cel to jak największy wyzysk wszystkiego od ludzi poprzez surowce. ( Pod ich cele tworzą ideologie i systemy aby to uzyskać np. komunizm, kapitalizm  czyli wynikowe od feudalizmu. Dlatego państwa kolonizowane zaczynają przypominać folwarki/plantacje/firmy, a ludność tych państw bydło robocze, które elity deep state muszą mieć pod kontrolą. Bydło musi być zliczone, stymulowane populacyjnie, posłuszne i nie za mądre. Jaki jest sens życia dla ludzi w takim systemie? Żaden oprócz tego, że stanowią zasób równy z zasobem jakiegoś innego surowca, na potrzeby innych.  A, że ludzie tego nie rozumieją i gonią za marchewką to wynik działania inżynierii społecznej).  Podporządkowanie i kontrola pod tę doktrynę władzy. Tam nie ma miejsca na kulturę i suwerenność oraz prawdę, postrzegania i życia po prawdzie. Gdy system się nasyci następuje reset aby zmienić formę wyzysku i struktur systemowych. ( Po to aby utrzymać władzę nad np. technologiami czy procesami).  Tam masz szansę zostać i być tym dojonym robolem lub być tym, którym się żyje trochę lepiej ( lepszy standard komfortu materialnego ) czyli poganiaczem roboli w imieniu elit w celu zwiększenia wydajności i minimalizacji kosztów. Wyżej w tej hierarchii niewolników/obywateli są ludy państw kolonialnych od narodów kolonizowanych, które czerpią wyzysk z kolonizacji, mają lepsze warunki gdyż muszą być masą skłonną do ekspansji.  

Odstępstwo od własnej kultury skutkuje odsłonięciem się na inwazję kultur pasożytniczych.

Dziś ludzie zapomnieli o swoich przodkach, o swojej kulturze, którą jest kultura słowiańska. Czyli o swojej wiedzy, mądrości , tożsamości , czyli tego kim są tak naprawdę. A na skutek czego to obcy nam dyktują warunki jak mamy żyć.
Czego następstwem jest dzisiejsza sytuacja naszego kraju i rodaków w jakiej się znajdujemy. Z wielkiej potęgi jaką była Polska/RP/Lehia, wielkich dumnych wolnych ludzi , gdzie rodzina była świętością, nie było wyzysku, biedy, niewolnictwa, dziś cudzoziemcy zrobili pośmiechowisko z naszego kraju, plantację biednych niewolników żyjących na cudzoziemskich warunkach. Rozsprzedali cały majątek narodu.  A na czele naszego kraju stoją cudzoziemcy, zdrajcy, pedały i lesbijki, kompradorstwo posłuszne dyrektywom z zewnątrz,  którzy dyktują nam jak mamy żyć, a społeczeństwo jest ogłupione i zmanipulowane i tak zdegradowane, że nic z tym nie robi, że nic nie widzi, nie widzi tego, że jako naród wymieramy , wymrzemy jak mamuty, jeżeli nic z tym nie zrobimy. A jest to wynik  prowadzonej przeciw nam wojny hybrydowej pod osłoną inżynierii społecznej, mającej siać spustoszenie w naszych umysłach.
Wszystko to bo zapomnieliśmy o swoich korzeniach, pozwoliliśmy sobie zaufać obcym i wmówić sobie kłamstwa głoszone przez nich, zaufaliśmy w ich bajki i kolejne cuda, które zniewoliły umysł, doprowadzili nas do okupacji myśli, uczynili z człowieka niewolnika, który nie tylko haruje dla okupanta, ale jeszcze się z tego cieszy.

Dzisiejszy świat i w państwie Polskim jakim przyszło żyć SłowianoAryjcom tj jak rzucona iluzja. Iluzja tworząca złudę wyglądu świata i rzeczywistości zbudowana z fałszywych przekonań i narzuconych poglądów , przepisów i praw, zasad i reguł, mody i trendów, teorii na zamówienie z podstawionymi autorytetami. Tworzącymi bariery mentalne i same ograniczenia życia oraz blokadę dla prawości , wartości, etyki i moralności. Wszystkie te przepisy tworzą jakby sieć pajęczyny, na której są zawieszeni ludzie.., którzy nie mogą stąpać po ziemi ani sięgnąć nieba.

Dziś jako naród jesteśmy świadkami własnego zniewolenia na rzecz obcych państw na skutek wyrzekania się własnej tożsamości , a przede wszystkim własnej kultury, poprzez przyjmowanie obcego dla nas systemu i cywilizacji. Biedni, ogoleni, ogołoceni mentalnie, duchowo, ślepo przyjmujemy wrzucane nam przekonania i poglądy, gdzie sami sobie obcym się stajemy.  Zamiast być suwerenami na własnej ziemi i Ojczyźnie jesteśmy niewolnikami obcych i montownią dla nich.  Jaki mamy w tym interes ?

Społeczeństwo otumanione inżynierią społeczną i prowadzoną przeciw nam wojną hybrydową  staje się  obce sobie i nie jest w stanie dostrzec i odróżniać już sytuacji w jakiej się znajduje.

Odstępując od własnej kultury stajemy się łatwą ofiarą dla  ludów cywilizacji pasożytniczych.  I tak o to  decyzje nie zapadają w Krakowie, Warszawie, a w Berlinie, Bruxeli, Londynie czy Paryżu, ba już nawet w TelAviw.

Dalej staniemy się masą, która uformują w nowych obywateli europejskich potrzebnych na idee państw kolonialnych.

Kiedy porzucimy swoją wiedzę kulturową – co się stanie? Np. wdrożą nam ich zasady polityczne, historie itd. Itd.  Zamiast śpiewać pieśni ku chwale własnej Ojczyzny ludzie będą  śpiewać  hymny europejskie, głupcy będą piać że są niewolnikami obcych ludów.

Na ziemi istnieje nie tylko oręż taka jak broń palna, ale także psychologiczna zwana inżynierią społeczną dążącą do tzw maind control. Oręż taki służy do zawładnięcia umysłami nie tylko jednostek, ale i mas społecznych. Cel i zadanie sterujących inżynierią społeczną w kierunku ataku na drugi naród jest jego urobienie i zdegradowanie/zdemoralizowanie do tego stopnia aby zaczął tolerować (znosić z cierpieniem)  to co w swojej kulturze byłoby nie do akceptacji np. v kolumny w wojnie hybrydowej, obcych na stanowiskach władzy, zmianę własnego ustroju, praw, zasad, zmian obyczajowych, itd.  A więc przejęcie dóbr materialnych, złóż surowców i innych co byłoby niemożliwe przy zachowaniu rodzimej kultury narodowej.  Odstępstwo od własnej kultury może powodować w skali narodu, że zostanie on zawładnięty lub uzależniony od innego państwa, które wewnątrz podbijanego narodu wytworzy tak duże lobby, że ten nie będzie się w stanie rozwijać i być suwerenny. Będzie się to odbywało poprzez torpedowanie właściwości reguł życia po własnej kulturze. Do tego stopnia, że ludzie będą odstępować od własnych zasad życiowych i podążać za nowymi im podstawianymi.

Kiedy porzucimy swoje obyczaje, zwyczaje, tradycje – wdrożą nam w to miejsce ich obyczaje, myśli nie koniecznie nas wzmacniające, a ogłupiające np. ideologia Lgbt, rewolucje seksualne (19, 20w. mające zniszczyć naszą subtelność, duchowość, mające nas otworzyć na ingerencję w naszą genetykę  przedstawicieli innych ludów  (multikulti),  stać się masą sterowaną  poprzez sexualność, zgubić naszą wrażliwość, estetykę i etykę  itp.

Kiedy kreatorzy inżynierii społecznej państw kolonialnych będą odzierać naród z jego obyczajów i tradycji wdrażając w to miejsce ich ideologie mające wywołać określone objawy i doprowadzić do określonego zadania będą w stanie manipulować dużymi masami społecznymi doprowadzając do chaosu i wewnętrznych swar.  A przede wszystkim kiedy naród da się obedrzeć z własnych tradycji i obyczajów, a w to miejsce przyjąć obce ideologie, to obcy ustawią całe masy społeczne na płaszczyznę w położeniu której dany naród będzie już tylko masą zniewoloną, tańczącą głupi taniec do muzyki jaką wróg zagra. Naród będzie się wewnętrznie żarł miedzy sobą, a  czynniki zewnętrzne będą podsycać wykreowane przez nich pola, zdezorientowany naród nawet nie będzie miał świadomości,  że walczy o cudze sprawy będące krokiem do zniewolenia go.

Kiedy porzucimy swoją estetykę , etykę i moralność kulturową- staniemy się zobojętniali na złe działania, postawy innych ludzi, zaczniemy akceptować powszechne zepsucie, oszustwa, intrygi i kłamstwa nie będziemy odróżniać.  W sferze władczej/politycznej która ustala warunki w jakich żyjemy będziemy przemykać oczy na demoralizację i korupcję władz do tego stopnia, że będziemy im  dawać bierne pozwolenie na kolejne afery nas okradające, oszustwa wyborcze, handel nami, naszym zdrowiem, ograniczaniu swobód i wolności  decydowaniu o naszym losie grupie ludzi niewiadomo komu służącej.

Estetyka, etyka i moralność kulturowa są  wewnętrznym poczuciem lustrem filtrującym poziom dobra, zła, piękna, poziom relacji między ludzkich, prawdy bowiem jak okulary świadomości.

Życie we własnej kulturze przejawia się też poprzez bazowaniu na własnym źródłowym zasobie wiedzy. Wykształtowane we własnej kulturze wartości etyczne, estetyczne i moralne świadczą o czułości, posiadaniu tej czułości poprzez pryzmat estetyki , etyki, moralności w odbieraniu rzeczywistości, zjawisk, wydarzeń, relacji miedzy ludzkich, zachowaniu.  To objawiać powinno się w owocach piękna naszego życia społecznego i stosunku do otaczającego nas świata. To nie oznacza bycie obojętnym i wyznawania wszechogarniającej miłości gdzie już obcy chcą by już nawet nie nadstawiać drugiego policzka, a tyłka, a nie pozwalanie na szerzenia się dziadostwa i łgarstwa z zewnątrz.

Wewnętrzne kulturowe posiadanie estetyki i etyki ma wpływ na poczucie słuszności, piękna wokół i ładu, a także na poziom, jakość relacji miedzy ludzkich  i stosunku do świata.

Kłamstwo i oszustwo nie wpisuje się w ramy tej czułości przez pryzmat etyki, estetyki i moralności.

Dlatego kiedy pozwolimy wyzbyć się naszej kultury i kulturowego poczucia etyki, estetyki, moralności, a zatem patrzenia na świat poprzez pryzmat naszego zwierciadła jestestwa, staniemy się zobojętniali na złe działania, nieodpowiednie postawy innych ludzi, zaczniemy akceptować powszechne zepsucie, oszustwa, intrygi, a nawet nie będziemy ich odróżniać. Będziemy akceptować łgarstwa i postawy ludzi piastujących stanowiska władzy, którzy zamiast służyć narodowi i państwu łgają dorabiając na zniewoleniu narodu. Już nie wspominając o podatności na wdrażane kolejne ideologie nas podporządkowujące obcym na ich modłę poprzez inżynierię społeczną.

Własny język. Ojczysta mowa i pismo są jak studnia wiedzy. Pismo i mowa to obrazowanie, myślokształty materializowane poprzez dźwięk i znaki.  Słowa mają być obrazowe nasycone myślokształtami za pomocą których naród w obrębie własnej kultury się komunikuje, tworzy relacje, a zatem rozumuje poprzez odbieranie myślokształtów od innego przedstawiciela własnego narodu. Jest to przekaz obrazu i informacji.

Kiedy damy sobie zaburzyć nasza kulturową mowę otrzymamy społeczeństwo debilów, które nie obrazują, „słowa do nich nie docierają”.

Wiedza kulturowa i społeczna. Jest obszar, który daliśmy aby nam wymazali. Wymazali nam tożsamość i własne dzieje, a wraz z nimi wiedzę kulturową i społeczną. Dziś zamiast wiedzieć  kim jesteśmy to znaczna część społeczeństwa nie odróżnia własnej narodowości od religii, pragnie zostać jakimiś europejczykami itd. Itp. Brnie tam gdzie obcy wskażą. Nieznanie własnej historii prowadzi, że nie wiemy z kim mamy do czynienia i  jakie postawy mamy przyjmować. Utrata obszaru tej wiedzy zaskutkowała brakiem zasobów wiedzy odnośnie własnego ładu społecznego i brakiem skłonności do samoorganizowanie się po swoich regułach, właściwych postaw społecznych, dążenia do realizowania polskiej racji stanu w kontekście jednostki po rodzine/naród. A zatem organizacji wiecowej, kopnego prawa i wybieraj dziesiątaka. Dlatego żyjemy w obcych systemach kolonialnych narzuconych z zewnątrz ukierunkowanych w czasie do wyciśnięcia nas jak cytryny, kapitalizm, komunizmy, demokracje itp. Gdyby Polacy zachcieli, żyć we własnej kulturze to by dziś nie kwiczeli od zaciskającej się pętli niewolnictwa ekonomicznego i mentalnego, nie odczuwaliby bólu, rozczarowania, złości po postawach kolejnych kompradorskich rządów. Nie dali by sobie narzucić maseczek na ryj i karać się mandatami, a co dopiero szczepić…. Nie byłoby ustroju partyjnego z ordynacją wyborczą jak za zaborów. To Polacy na mocy własnego ładu społecznego wywodzącego się z naszej kultury Samostanowili by władzę na własnej ziemi, oddolnie przecedzone by zostało towarzystwo v kolumn i obcych stanowiących władzę od 89r.

 

Życie we własnej kulturze i pielęgnacja ludowych  obyczajów  buduje i utrzymuje więzi w narodzie, a także stanowi żywy system łączności komunikacji, który stanowi dla nas przestrzeń życiową i zasady, którymi żyjemy nadającymi nam poczucie sensu życia. Nasza kultura słowiańska jest nasycona w życiowa wiedzę , duchowość i niezwykle bogata, podtrzymująca wartości i poczucie godności. Stanowi żywy tętniący barwnym życiem ład. A przede wszystkim daje suwerenność i wolność. To życie nie tylko przez pryzmat materialny, ale głównie duchowy, który stanowi natchnienie i życiodajną siłę. To z przejawu duchowego jestestwa powstają niezwykłe materialne rzeczy otaczające nas dookoła, nie na odwrót.

Niestety dziś, nie wykazujemy chęci do życia we własnej kulturze, a po materialnych zasadach narzuconych przez obce ludy i ich systemy cywilizacyjne. Poprzez co nasz żywioł narodowy jest zduszony, stłamszony, nie tętni, ani nie pulsuje, nie wydaje owoców nas wzmacniających i budujących. Pozwalamy sami, a być nawozem dla innych. Godzimy się być masą zasobu ludzkiego pozbawioną poczucia sensu drogi życiowej, przeznaczoną dla budulca i dobrobytu życia inny ludów państw kolonialnych.

Jesteśmy podzieleni, odosobnieni, sami sobie staliśmy się obcymi, nie łączy nas nasza własna kultura i więzi, a relacje dla obcych interesów. Jak długo jeszcze wytrzymamy ?  Wynika z tego, że jak nas wycisną jak cytrynę wtedy  światło Polski zgaśnie, a naród rozmyje się wśród obcych ludów przyjmując ich słuszności i zasady życia.

Czy zdążymy się ocknąć w czas, czy damy radę porzucić życie poświęcone i tak na obcy kapitał aby zacząć walczyć o swoje ? Jakby postąpili przodkowie, Lehici ?

Na słowiańskiej góry szczycie, pod jasnej nadziei gwiazdą , zaklinam słowa wróżby tej,

Wróci, wróci w stare gniazdo, stara mowa, stare prawo i natchnione Słowian życie.”

      

2 komentarze do “Kultura rodzima słowiańska.

  1. Swami. Wiedźmin.

    Zacząłem czytać, wymiękłem po chwili. Po kilku wierszach. Musisz zaakceptować, że przegraliśmy. Zabili nas. Zabili nawet pamięć o nas. System, który mieliśmy, zawiódł. Nie ma co nad nim się rozwodzić. Trzeba się pozbierać do kupy. I odrodzić. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    1. huntdar Autor wpisu

      Twój problem, że masz słabą uwagę i koncentrację. System to mają obcy-wrogowie, Słowianie mają ład. Przegrać nie oznacza być złamanym. Możesz wstać i wygrać. Ład, który mieliśmy nie zawiódł. Nie znamy co się dokładnie wydarzyło. Jedno jest pewnie, że został narzucony taki stan wojny, że wymordowano na na tyle, urobiono na tyle, że budzimy się w obcym dla nas świecie, a sami sobie stajemy się obcymi. Taka była nasza lekcja nauka odporności na wielopoziomowe kłamstwa i manipulacje ( wojna hybrydowa). Trzeba się pozbierać do kupy, ale tylko na swoich regułach, prawach, na swoim ładzie tylko w ten sposób jesteśmy w stanie się odrodzić. Grając w grę na ich zasadach to przegrana i strata czasu.

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s